Złote sandały - Jadwiga Kander
złote sandały

Złote sandały

 

Jako dziecko dorastałam w zwykłym domu. Rodzice pochodzili  z klasy robotniczej i żyli, jak większość wtedy ludzi. Fabryka, szare życie, ziemniaki z zakładu pracy na zimę, a na Dzień Kobiet rajtuzy i goździk. Jako dziecko biegałam po podwórku z innymi dziećmi robotników. Lizałam palec zanurzony w oranżadzie w proszku, grałam w dwa ognie na ulicy, w grę „Państwa – miasta”, jadłam chleb ze śmietaną, posypany cukrem. W domu naprzeciw, gdzie mieszkali ludzie zaliczający się do polskiej inteligencji – o 16:00 piło się herbatę i jadło szarlotkę. W moim domu w czajniku zawsze była zaparzona herbata z lipy, którą własnoręcznie zbierałam z mamą i babcią. Placek z jabłkami  leżał w kuchni, taj długo,  aż ostatni kawałek zniknął. Najlepiej smakował z zimnym mlekiem, które ugotowane w „czeskim” garnku stało na parapecie. Wakacje spędzałam na wsi. Pewnego dnia wszystko się zmieniło, a to za sprawą kobiety w złotych sandałach…

Kiedy wysłuchasz ten odcinek o złotych sandałach, pomyśl, kto Ciebie motywuje? Kto jest Twoim mentorem. Jeśli go jeszcze nie masz – poszukaj. 

Kiedy masz problem do rozwiązania – zastanów się, co zrobiłby Twój mentor, osoba, którą podziwiasz?

Innym zazwyczaj przypisujemy nadzwyczajne umiejętności. Teraz pomyśl, czy Ty też to możesz zrobić ? Uśmiechasz się, bowiem już wiesz, że tak. Brawo!

Pobierz ten odcinek w wersji MP3

Subskrybuj podcast!

Dołącz do grupy subskrybentów- będę Ci wysyłać powiadomienia o nowych odcinkach na maila!

Zostaw komentarz